03.03.2012

W oczekiwaniu na wiosnę:)

Już odliczam dni do wiosny, do leniuchowania z książką i herbatą na tarasie. Już ... niedługo:)))
Tomaszowa Chata pracowicie przygotowuje się na ten dzień i zmienia swój wystrój, swoje kolory.
U dziewczyn na blogach królują: biel, błękit, turkus, delikatny róż i cała gama pastelowych odcieni. Od dłuższego (tzn. od bardzo, barrrrdzo długiego) już czasu kolorowe czasopisma również zachwycają się tą paletą barw i stylistyką shabby chic. Ja mogę zapomnieć o wspomnianych szaleństwach - nie pasują do wystroju naszej chaty. Wyjątek stanowi pokój córci, na specjalne życzenie zmieniony dwa lata temu. I chociaż mi się on podoba, to cieszę się, że to tylko jeden taki w naszym domu. Domowi faworyci to kolory ziemi: brązy, szarości, zielenie, beże oraz pomarańcze w wielu odcieniach i w różnym nasyceniu. To barwy mojego relaksu, spokoju i radości. Lubię drewno w jego naturalnych odcieniach.  
Ale odeszłam od tematu....miało być o wiosennych przygotowaniach. Dzisiaj mini-wazoniki i zmagania z haczykowatym drutem.
Od dłuższego czasu chciałam nauczyć się dziergać na szydełku i ...zaczęłam ! Kupiłam stosowne książki, przeryłam internet, obejrzałam filmiki na You Tube i zużyłam mnóstwo kropli do oczu :) Proszę o wyrozumiałość, szydełkowe mistrzynie, bo to mój początek włóczkowej przygody. Mimo wpadek, nie poddaję się i dalej szydełkuję, szydełkuję szydełkuję ..................
Uparłam się i mam własne szydełkowe "kwiaty" w oknie, pod lampami w jadalni i jako zawieszki na koszach. 
W dzisiejszym poście będzie tylko o okiennej dekoracji. Nie zrobiłam jeszcze pozostałych fotek.
Mini - wazoniki, pomysł znany, nic nowego ale cieszy. Zrobiłam je (zajęło mi to 45 minut, nie licząc buszowania w Tomaszowym warsztacie) z małych (czytaj: najmniejszych) słoiczków po przecierze pomidorowym. Była zupa, a teraz są wazoniki na kiju okiennym. Można powiedzieć - kolejny domowy recykling :)
Zawieszki do tych słoików wykonałam z drutu, który nabyłam w LM. Jeśli ktoś nie ma drutu, może zastosować sznurek - też bardzo ciekawie wygląda. A jeśli ktoś ma ochotę, może na drut nawlec korale, które będą dodatkową dekoracją. Możliwości jest wiele, więc zachęcam do działania.
Nie miałam żywych kwiatów, więc włożyłam sztuczne mini-różyczki i gałązki bukszpanu z ogrodu. Na Wielkanoc będą w nich stokrotki albo bratki - świeże !!! :) Na tym samym brzozowym kiju zawiesiłam również wydziergane w wiosennej zieleni rozetki. Niestety na zdjęciach wyszła mi zupełnie inna, a powinna być jak zieleń napisu "Tomaszowa Chata". Nie zrobiłam jeszcze fotki okna, nie miałam czasu. Nadrobię to w następnym poście.
Dzięki za odwiedziny, pozdrawiam i słonecznej niedzieli!






P.S.
 Na życzenie wrzucam schemat kwiatka. Do książkowego schematu dodałam 5 okrążenie (5 półsłupków pod każde 4 oczka łańcuszka, potem oczko ścisłe w następny półsłupek i tak dookoła). Mam nadzieję, że moje dopiski są zrozumiałe:) Dla usztywnienia robótki wprowadziłam cienki drut, użyty przy wazonikach.

                                                              kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć:)

18 Komentarze:

  1. Piękne,powodzenia z szydełkiem, różyczki przeurocze. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł ze słoiczkami, a kwiatuszki śliczne. Czy możesz podać schemacik tych kwiatuszkow?

    OdpowiedzUsuń
  3. Prosto, ślicznie,uroczo!!! Bardzo, bardzo mi się podoba!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ Ty masz genialne pomysły :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale pomysłowe wazoniki:) Mogę go wykorzystać u siebie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dziękuję za schemacik. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurcze, ja bym takiego kwiata nie zrobila cwiczac cale zycie. Szydelko to chyba nie dla mnie mimo, ze bardzo chcialabym sie nauczyc. Dlatego bardzo podziwiam. Super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne kwaitki i wazoniki super! a jak kwiatki zwiędną to mogą być świeczniki:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł z tymi słoiczkami.

    OdpowiedzUsuń
  10. hehe, ja z takich opisów szydełkowo drucianych NIGDY nic niestety nie rozumiem.... :-( ale może kiedyś się podszkolę i to się zmieni... tymczasem dziękuję za fragment fajnej sztuki :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję, mam nadzieję, że ozdobią moją działkę lub balkon:))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne wazoniki! Kapitalny pomysł na wykorzystanie słoiczków! Chyba zacznę zbierać takowe - rodzina wkrótce będzie miała dość pomidorowej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna ozdoba ! Świetny pomysł !

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się, że stary pomysł Wam się spodobał. Zrobiłam 5 takich wazoników. One są naprawdę małe, choć chciałam jeszcze mniejsze, takie po miniaturowych dżemach, na jedną kanapkę. Cały urok owych wazoników w ich wielkości. Moje już wiszą w oknie kuchennym i bardzo fajnie wyglądają. Polecam ten pomysł w różnych rozmiarach i wariantach.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. urocze wazoniki!może i ja spróbuje takich:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. o, jakie śliczne lampioniki, cieszę się, że tu trafiłam. Piękne rzeczy robisz
    pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj szczęściara jestem! Trafiłam do wspaniałego miejsca z cudownymi aranżacjami i taką niesamowicie ciepłą, przyjazną atmosferą. Pomysł ze słoiczkami przedni. Postaram się też coś zdziałać w tej dziedzinie. Dzięki wielkie za inspirację i wskazówki dot. wykonania. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i miłe słowo.
Doceniam to ... bardzo! Tomaszowa :)