26.11.2010

Coś na ząbek ?!




To powiedzonko moich panów, tego dużego i małego a raczej młodego:) Słyszę je zawsze  wraz z dźwiękiem otwieranej lodówki, szafki albo pojemników z ciastem. Moja rodzinka kocha jedzonko, chociaż nie widać tego po niej. Dla jasności, nie mam na myśli opychania się bez umiaru.
O nie!  Lubimy rodzinnie biesiadować i tyle. To wspaniała chwila na rozmowę o wszystkim i o niczym, o bzdurach i sprawach ważnych. To również czas na śmiech i dowcip oraz różne gry. Bardzo cenimy sobie te wspólne chwile. Na szczęście, charakter pracy i styl życia ułatwiają nam to.
No tak. Ja tu gadu gadu a miało być coś na ząbek. Ciasteczka baaaardzo czekoladowe, pyszne, proste, takie na zimne i ponure dni. Doskonałe do przygotowania z dzieckiem.
Przepis znalazłam Tutaj. Często korzystam z przepisów i fachowych porad tej "cukierniczki",
a piękne zdjęcia cieszą oko, zachęcają do działania.
A to już moje "coś na ząbek".
Bardzo rodzinnego weekendu życzę:))



2 komentarze:

  1. Chwile z rodziną są bezcenne i dają mnóstwo energii. My też kultywujemy rodzinne pogaduchy przy stole, kawce, dobrym ciastku,śniadanku,kolacji (to w weekendy) i korzystamy z każdej okazji, kiedy można razem zasiąść:-) A ciasteczka wyglądają smakowicie, muszę spróbować...je zrobić. U mnie też moje łasuchy rzucają coś na ząbek :-) Nieraz po trzech godzinach stania w kuchni jestem szczęściarą jak uda mi się coś wrzucić na mój ząbek.Zwykle zostaje mi do mycia blacha;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. MMMM, ŚLINKA CIEKNIE ;) czy ja też się mogę załapać? ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i ciepłe słowo.
Tomaszowa :)