16.11.2010

Serducha... znowu:)





Mam do nich słabość i nic na to nie poradzę. Ten kształt zawsze budzi miłe skojarzenia, pozytywne emocje i coś romantycznego... przynajmniej we mnie. Lubię je ozdabiać i... tyle:)
Przepraszam za fotki, nie wyszły najlepiej.








5 komentarzy:

  1. cudowne !
    jaka misterna praca!

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie tu u ciebie, wrzucam bloga do swojego czytnika google, będę zaglądać :) Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za miłe odwiedziny:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i ciepłe słowo.
Tomaszowa :)