24.02.2011

Gdy świeci słońce...






 ... ma się ochotę na wiele rzeczy. Po blogowej  lekturze widać, że słońce pobudza wyobraźnię i zachęca do twórczego działania. Mnie zmobilizowało - chciałoby się powiedzieć: nareszcie i niekoniecznie twórczo:)) - do uporządkowania własnego "stanowiska kreatywnej aktywności". W końcu wszystko ma swoje miejsce i jest pod ręką. Wybrałam barwy barrrdzo wiosenne, które ożywiają pomieszczenie bez okna. Obecna tutaj zieleń ma kojący wpływ na nasze nerwy podczas wspomnianej "twórczej" pracy.




Jako szczęśliwa właścicielka labradora regularnie chodzę na spacery. I chociaż ładnie to brzmi i jest miło, to jednak są to wyjścia często pod przymusem. Przymus odczuwa pies i jego towarzysz, każdy z innego powodu :)) Ale obojgu wychodzi to na zdrowie. Z jednego takiego spaceru z pupilem (i sekatorem) wróciłam z gałązkami wierzby, które szybko zostały wykorzystane do dekoracji domu. Podczas minionych świąt okno kuchenne zdobiły galęzie brzozowe w zimowej szacie. Teraz wiszą wierzbowe w towarzystwie budki dla ptaków :) To co pozostało wsadziłam do kosza, ozdobiłam wyschniętymi korzeniami i rozświetliłam lampkami. Wiem,  że Gwiazdka już za nami. Nie potrafiłam jednak zrezygnować z nastroju, jaki wprowadzają te świecące maleństwa. Kąt po choince straszył pustką i trochę nam to przeszkadzało. A teraz, wieczorem, przy włączonych lampkach robi się w tym miejscu nastrojowo.






Na koniec, nasz uczuciowy Biszkopt w roli głównej. Jak widać, chętnie udzielał się 
jako model :))
Pozdrawiam! 
Dziękuję za ciekawe i pełne serdeczności komentarze.


                                                                                           Tomaszowa





24 komentarze:

  1. Właśnie patrzę , czytam i śmieję się do rozpuku:-)))) Wiesz dlaczego, prawda??? To jakaś telepatia czy co? A może pokrewieństwo dusz?... Coś w tym musi być....Pozdrawiam Cię wiosennie

    P.S. Ciekawe co powstanie z tej kuli na Twoim biurku:-))) Ja już chyba wiem!

    OdpowiedzUsuń
  2. O jaki śliczniutki ten Wasz biszkopcik;-))) No no modeling ma we krwi;-) pozuje jak profesjonalista. Super wyglądają te gałązki. I widzę że mamy podobna budkę ;-))) Fajny nastrój panuje u Ciebie w domu.Bardzo lubię takie klimaty.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kącik pracy twórczej - wypasiony i nic dziwnego, że powstają tutaj takie wspaniałe cudeńka. Czas wiosennego przyozdabiania domostw nadchodzi wielkimi krokami, a zima nic sobie z tego nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki kącik mi się marzy - ja swoje gratki mam porozrzucane po 3 pomieszczeniach i latam jak opętana bo nigdy nie pamiętam gdzie co leży... Ale już jest w planach zajęcie pokoiku gościnnego na "Pokój hobby" - oby tylko miejsca starczyło:-)
    Pięknie jest u Ciebie, tak przytulnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. No proszę, jak w prosty sposób dodałaś smutnemu kącikowi radości, a biurku sprawiłaś tęczową oprawę :)))
    U mnie za to słońce z południa Europy, na blogu i na stole :))) Zapraszam do zabawy :)))
    Biszkopcik wypisz wymaluj Czesio, ino gładszy :)))Jakby naszego wystrzyc ....he, he, he. Ale co do spacerów, to mamy zupełnie inne problemy. Nasz pies mógłby chodzić na nie 3 razy dziennie, po parę km, i jeszcze mu mało. Wzięłam się na sposób, zabieram kije do nordicu, psa i męża na smycz:)))))
    A że chodzę szybko, to Psu szybko ... przechodzi szarpanie na boki i wąchanie wszystkiego, bo musi Pani pilnować :))))

    Bardzo lubię wszelkie gałęzie jako ozdobę domu. Dają tyle możliwości Pięknie, pięknie to u Was wygląda :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka zieleń bardzo ożywia wnętrze wiosennie, bo pistacjowy już by ziębił. Kącik do pracy bardzo elegancki, ja muszę nosić się z maszyną do szycia na stół kuchenny, a potem szybko sprzątać, bo przeszkadzam głodnym domownikom. Wiosny ani widu, ani słychu, wali śniegiem, na stokach warunki super, chociaż wróble już w zalotach, inne ćwierkanie, sikory też.
    Biszkopcik śliczny, moje towarzystwo wychodzi samo, otwieram tylko drzwi do ogrodu, a spacerów z kijkami zazdroszczę. Taką wierzbę mandżurską musieliśmy ściąć, nieopatrznie posadziłam za blisko domu, a ona urosła za bardzo, kiedy była, obdarowywałam wszystkich dookoła, na jedne święta i na drugie, tymi pokręconymi gałęziami.
    Pozdrawiam, Tomaszowo, serdecznie
    Maria z Pogórza Przemyskiego.
    P.S. A śnieg sypie, sypie....

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przytulne ten kącik, wierzbowe gałązki super dekorują, a biszkopt to łamacz serc, z miejsca się można zakochać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wierzbowe gałązki z lampkami tworzą wspaniały nastrój - chyba też się pokuszę o jakąś dekorację z lampkami :) Nastroiłaś mnie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszcze Ci tego stanowiska tworczosci, bo ja rozkladam swoje klamoty na stole w salonie.Widze, ze masz nie tylko przystrojone pieknie okno ale i parapet(!!!).Piesiuno arcy sliczny. Tez chce miec w przyszlosci labradora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam , u nas na kominku wciąż jeszcze świątecznie, z uwagi na blask lampek (; Zima za oknem dopełnia dekoracji...
    Wspaniały kącik , nastraja do tworzenia . Uwielbiam wszelkie gałązki i też często z nimi wracam . Nasz Aron - także Biszkopcik z wątrobianym noskiem - każde moje włożenie płaszcza postrzega jako potencjalne zbieranie się na wspólny spacer. Gdy widzi, że wsiadam do auta i odjeżdżam- zaczyna nieziemsko wyć ... Ale gdy już wybiorę się z nim na spacer - a zimą nie zdarza mi się to często (od spacerów jest mój mąż) - to za nic w świecie nie chce wracać do domu ... zdaje się słyszeć "no chodź - jeszcze jedną rundkę zrobimy "
    Aron pozdrawia kolegę , a serdecznie pozdrawiam Tomaszową . Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ładnie u Ciebie!Bardzo przyjemny klimacik masz w domku!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ladnie w Twojej chatence..ja mam cale lustro obwieszone takimi galazkami i na nich niedlugo beda wisiec jajka.Tak mi sie podobaja ,ze tylko zmieniam wystroj a galazki ciagle te same.Psiak sliczny taki ma slodki pysiak widac ze wiernota to taka.Z serdecznosciami

    OdpowiedzUsuń
  13. Biszkopt przepięknie umaszczony i ta sympatyczna mordka :-)
    Pozdrawiam weekendowo

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedy świeci słońce rosną nam serca.
    Ale psiak super,jaką mam minkę słodką. Moje dziecko marzy a biszkoptowym labradorze, mamy takiego w rodzinie i zwie się Gnat, dla niego jest gotowa zostawić nas i jechać do babci.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uroczy biszkopcik:) wycałuj go ode mnie:))

    Bardzo u Ciebie przyjemnie:) widzę fajne dodatki w kuchni:)

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nastrojowo, aż miło popatrzec:)Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  17. ale ład i porządek w twojej pracowni:)i jakie ladne zazdrostki w kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaki miły klimacik :) i te kolory....
    Myziaki dla psiska :))

    Uściski dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Biszkopcik cudny ;) Moje dzieci marzą o takim;) Ja zresztą też ale na razie nie mamy warunków na tak dużą psinę... Miejsce do twórczej pracy super ;) Też by mi się takie przydało bo jak coś robię to bałagan w całym domu ...
    Pozdrawiam cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Biszkopt zachwycony, bo Wasze pochwały przełożyły się na pieszczoty i to w super wymiarze:))
    Zgadzam się, że posiadanie własnego kąta do pracy jest ważne. My (z mężem) pracujemy w domu, więc jest to nasz wspólny gabinet-biuro.
    Dzięki za wizytę i za Wasze towarzystwo.

    Rodzinnego wypoczynku życzę:)
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
  21. Świeci, oj świeci to nasze słoneczko i rozpieszcza nas swoimi promieniami :) tak bardzo mnie to cieszy, że i ja razem z Majką i sekatorem wybiorę sie na mały spacerek :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  22. Twój kąt do pracy absolutnie w wiosennych kolorach.. i dobrze..

    OdpowiedzUsuń
  23. ależ fajny psiór!!!A gałązki super pasują do Twojego okienka...:)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. wspaniale sie nazywa hahahah,no prosze jak wiosna potrafi cudownie na czlowieka dzialac, cos temp,jeszcze nie zupelnie wiosennie to jednak daje nam juz o sobie znac ze jest :) :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i ciepłe słowo.
Tomaszowa :)