27.03.2011

Wokół wielkanocnego jaja:)



Na blogach wiosennie i światecznie czyli królują jaja - jakkolwiek to brzmi:)) Ja mam totalnego bzika na punkcie tego kształtu, w różnych rozmiarach i barwach. Myślę, że słowa są tu zbędne, a zdjęcia zrobią to lepiej ode mnie. Tak więc dzisiaj jaja w wersji hurtowej, bo w najbliższych tygodniach nie będę miała czasu na posty.

******************
Jaja z drewna, moje pierwsze i ostatnie. Podczas ich lakierowania zużyłam cały zapas cierpliwości, który posiadałam. Już wiem, czego mam unikać podczas przyszłorocznych świąt.




Kolejne dwa jaja (o niebo lepsze) w muzycznej stylizacji wypełniły ulubioną kurę wielozadaniową. Odpowiada mi ich wielkość - 12 cm.







Ostatnie prezentowane jaja to giganty, mają 22 cm. Dekorowanie ich sprawiło mi wielką przyjemność.







I na koniec wielkanocne, ceramiczne lampiony, które wieczorem wyglądają uroczo i stanowią nastrojową dekorację kuchni.
Pozdrawiam w niedzielne popołudnie i dziękuję za odwiedziny:)) Do zobaczenia!






16 komentarzy:

  1. Cudne są Twoje jaja. Klimatyczne.

    a deska, którą dostałaś, godna zazdrości ;)

    Pozdrawiam, Jagodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna ta deseczka i jajunia cudne a stokrotki sa wrecz prze urocze ,uwielbiam te kwiatki,pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy chyba podobny stosunek do jaj (jakkolwiek to zabrzmi). Obłe musi być duże żeby sprawiło przyjemność. Ja w przyszłym roku poniżej gęsiego nie schodzę. Deska cudna. Ika to prawdziwa mistrzyni decou-. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tomaszowa u Ciebie jak zawsze pięknie i uroczo ;) Bardzo mi się podoba u Ciebie ;) Pozdrawiam cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet się nie poważę za ten kształt zabierać,a przy Twoich zgrabnych łapkach i umiejętnościach Iki to ja gęś zielona jestem i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne jaja :) Najbardziej przypadło mi do gustu to z kogutkiem - piękne. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Tomaszowo, no cieszę się bardzo że deseczka przypadła Ci do gustu i jeszcze raz dziękuję za spotkanie :) było prze-sym-pa-ty-cznie ;) Podziwiam każdego, kto mierzy się z tą obłą, niewdzięczną materią, ja jaja omijam z daleka :) Twoje, mimo straconej cierpliwości, są piękne! Z rozrzewnieniem wzdycham do kury wielozdaniowej ;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaja śliczne, a deseczka od Iki godna pozazdroszczenia.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne jaja , mijeszcze pozostało trochę do zrobienia , a co do lakierowania to fakt cierpliwośc trzeba mieć anielską , mnie też jej czasem już brak ... pozdrawiam i owocnej a raczej jajowej pracy

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale jaja!!!Super Ci wyszły!!!I masz racje co duże to duże!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja najbardziej wzdycham do lampionów. Czaderskie.
    Pzdr.
    Go

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystkie jajeczka są cudne, ale te największe robią rzeczywiście największe wrażenie... pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzień dobry.
    Trafiłam, obejrzałam katy i postanowiłam pogoscic się w Twojej chacie.
    Pisanki superaSKIE.
    bUZIOLE

    OdpowiedzUsuń
  14. Tomaszowo,

    Ale Wam dziewczyny zazdroszczę spotkania. Gdyby nie maluch, też bym do Was chętnie dołączyła:-)Ale maluch za mały na spotkania, musi podrosnąć odrobinkę, by poznać ciotki!
    Jaja piękne, mama też hurtowo je wykonuje i ciągle nowości się u mnie pojawiają.
    Ale u Ciebie, to nawet kura "wielozadaniowa" ma pełno roboty. Ciekawa jestem w jakich funkcjach jeszcze wystąpi na zdjęciach przed świętami:-)))

    Pozdrowienia
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. wszystkie jaja oki ale w wersji muzycznej jak dla mnie najładniejsze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i ciepłe słowo.
Tomaszowa :)