09.01.2013

Cebula... na topie:)



Od początku nowego roku w Tomaszowej Chacie królują cebula i czosnek. Powinnam chyba zawiesić na drzwiach wejściowych tabliczkę z ostrzeżeniem przed domowymi aromatami. O tej porze roku jedni otaczają się zwiastunami wiosny a my... C E B U L Ą. Każdą główkę kroję na dwie części, umieszczam w miseczkach lub małych szklanych świecznikach i ustawiam we wszystkich kątach domostwa, szczególnie w sypialni na noc. Cebula to świetny łapacz bakterii, sprawdzono naukowo.
Badania przeprowadzono po największej i najbardziej zabójczej pandemii grypy w historii zwanej "hiszpanką", która panowała w latach 1918-1919. Stwierdzono mniejszą zachorowalność wśród farmerów i ludzi mieszkających na wsi. A to za sprawą koszy wypełnionych cebulą i warkoczy czosnku znajdujących się w chacie, które okazały się cichymi sprzymierzeńcami człowieka w walce z tą chorobą. Ponoć już sama ich obecność np. główki umieszczone w koszyku, w kuchni - przynosi efekty. Oczywiście fakt, że stanowiły ważną część jadłospisu tej grupy społeczeństwa, również miała ogromny wpływ na ochronę zdrowia.
Nie od dziś wiemy, że spożywanie cebuli i czosnku wzmacnia organizm, podobnie picie syropu sporządzonego z tych warzyw. Przytoczone badania również tego dowiodły. Pamiętam dziadkowe wspomnienia z obozu. W przetrwaniu pomogła mu, między innymi, cebula chrupana jak jabłko a nie zgniły ziemniak, na którego wszyscy się rzucali, aby zaspokoić głód.
I jeszcze jedno! Gdy mamy ochotę na cebulę to zjedzmy ją do końca, poddajmy obróbce (np. dodajmy do pieczonego mięsa) lub w szczelnym pojemniku włóżmy do lodówki. Pozostawiona na dłuższy czas, rozkrojona cebula nie nadaje się do ponownego spożycia. Razem z nią zjadamy wchłonięte bakterie, które powodują powstawanie toksyn w naszym organizmie i mogą być przyczyną wielu dolegliwości a nawet chorób.


A na poprawę humoru proponuję pyszny strudel, odpowiednik naszego jabłecznika.  Nazwa rodem z Niemiec, ale ciacho z południa Europy. Przepis mam z Włoch a dokładnie od tamtejszych górali.
PYCHOTA !!!!




     NADZIENIE:

* 6 dużych jabłek (pokrojonych w kostkę)
* 1 łyżka cukru
* 1 łyżka bułki tartej (niepełna)
* 1 łyżeczka cynamonu (można pominąć, można dać więcej - według uznania)
* sok wyciśnięty z cytryny
* rodzynki (według uznania)

Wszystko wymieszać i podusić trochę na małym ogniu. Pozostawić do ostygnięcia. 
W tym czasie zrobić ciasto.

     CIASTO:

* 1/2 kostki masła lub Kasi (125g)
* ok. 100g cukru (po pierwszym wypieku okaże się czy było dla Was za mało czy za dużo)
* 250g mąki
* starta skórka z cytryny
* 1 jajko (w całości)
* 1 łyżka mleka (może być jogurt, śmietana)
* wanilia
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* szczypta soli

Wszystkie składniki ze sobą połączyć, wyrobić ciasto ręcznie. Jeśli będzie za suche, można dodać jeszcze trochę mleka. Ciasto zostawić na pół godziny, aby się "uspokoiło":)
Potem rozwałkować, najlepiej w kształt kwadratu. W środkowej jego części kładziemy nadzienie i zawijamy wszystkie boki do środka, najpierw przód i tył, a potem prawą stronę i lewą. Musimy zamknąć nadzienie w cieście. Najlepiej całą operację przeprowadzić już na arkuszu papieru do pieczenia. W takiej postaci umieścić na blasze. Świetnie sprawdza się krótka forma prostokątna. Nie mam takiej, więc moje ciasto przypomina trochę placek:) Myślę, że można też upiec to ciasto w okrągłej foremce, podobnie jak szarlotkę.
Zapewniam, że cała praca przebiega szybko i sprawnie.
Pieczemy w 180 st. ok. 35-40 min.
Można podawać na ciepło, na zimno, z bitą śmietaną lub lodami - wszystko w ramach zimowych czasoumilaczy :)))) 

Pozdrawiam
Tomaszowa


29 komentarzy:

  1. Zaraz rozstawiam cebulę, chociaż ja już chora i mąż także, ale może szybciej ozdrowiejemy.A strudel na pewno upiekę. Dzięki za pyszny przepis. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj:(( To zdrówka życzę.
      Strudel polecam bo bardzo dobry.

      pozdr

      Usuń
  2. Cebula - brrr! Nie służy mi, więc nie przesadzam z jej spożywaniem. Pamiętam z dzieciństwa kolegę, który biegał, trzymając w jednej ręce kromkę ze smalcem, w drugiej główkę cebuli - był rzeczywiście okazem zdrowia (może dzięki niej).
    Dzięki za przepis na strudel. Ostatnio z mężem przycupnęliśmy na kawkę, do której zamówiłam sobie właśnie strudel gruszkowy - pycha!!! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również ciężko trawię surową cebulę, wyjątkiem jest młoda. Zapach to też nie moja bajka, ale zaciskam zęby i byle do wiosny:)
      Mam nadzieję, że ta wersja strudla przypadnie Wam do gustu.

      pozdr

      Usuń
  3. Kochana, dzięki za tę radę z cebulą!!!ja wiedziałam że cebula poprawia odporność, że syrop z cebuli itp.ale żeby aż tak???koniecznie muszę spróbować:) dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już jakiś czas się zbieram, żeby strudel upiec, może Twój wpis mnie zmobilizuje. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam:)
      W dolomitach włoskich strudel gości w każdej kafejce, ale ta wersja od rodziny smakowała mi najbardziej. Może to dzięki delikatnej cytrynowo-cynamonowej nucie?
      Na początku martwił mnie kształt powstałego wypieku, że nie jest podobny do oryginału, taki mało elegancki, bliżej nieokreślony, powiedziałabym. Ale ... kroję go na kawałki, dodaję odrobinę bitej i zajadamy ze smakiem.

      :))

      Usuń
  5. Strudel ostatnio piekłam, ale wyszła totalna katastrofa, może następnym razem wypróbuję Twój przepis. A zapachu cebuli nie znoszę! Co za tym idzie używam jej tylko kiedy muszę i to w ilościach mikroskopijnych, przez co leży taka napoczęta całymi dniami, może dlatego mi potem nie służy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agawu, nie przejmuj się kształtem. Wypróbuj przepis, może to będzie ten właściwy. Po upieczeniu, strudel jest lekko kruchy, a na drugi dzień robi się miękki z powodu jabłek. Mnie odpowiadają obie wersje.
      W temacie cebuli mam podobnie, ale czego nie robi się dla zdrowia i rodziny.

      Miłego dnia:)

      Usuń
  6. Oj jak dużo ciekawych informacji o cebuli,przepis na ciasto wędruje do moich przepisów, dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę:))

      Usuń
  7. ...no cóż 13 komentarz?
    Jestem wampirzycą i boję się jak ognia cebuli, czosnku i jeszcze szczypiorku i pora.
    To problem alergiczno- zapachowy. Wyczaję wszystkich sąsiadów spożywających i cierpię póki nie pozbędę się zapachów, moim zdaniem s...
    Na choroby stosuję inny smród wg. niektórych ale znacznie skuteczniejszy. To olejek z drzewka herbacianego. Od niedawna ceniony przez farmację. Ma dużo szersze zastosowanie i wcale nie jest droższy. Australia zbija ostatnio krocie na plantacjach. Aborygeni wiedzą co dobre.
    Pozdrówki i zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam już pochwały pod adresem tego olejku, ale nigdy nie zgłębiałam tematu. Czas to zmienić! Zaraz szukam w necie.
      Dzięki:)

      Usuń
  8. Pięknie wygląda ten strudel. Weekend się zbliża, dla naszej rodziny rozpocznie się już dziś po 22 :) więc trzeba by upiec jakieś pyszności :) Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  9. PRZEPIS PRZEJMUJĘ A CEBULĘ KOCHAM W KAŻDEJ POSTACI A W SZCZEGÓLNOŚCI SMAŻONA Z KIEŁBASKĄ I PRAŻONĄ MNIAM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię smażoną cebulkę, choć mój żołądek trochę protestuje:)Ale... co tam, czasami trzeba trochę zaszaleć:))))

      Pozdrawiam

      Usuń
  10. a toś podała ciekawostki Tomaszowo :)
    fajnie wiedzieć, że cebula ma takie właściwości, nie doceniałam jej choć bardzo lubię :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będą przydatne.
      Cały czas pamiętam o kawce:)))))))

      Całusy!

      Usuń
  11. Nieźle- jest 23:07 a ja mam ślinotok i jęzor mi wisi do kolan gdy patrzę na Twój strudel. pewnie zaraz pójdę spać a zegar nastawię na 6 rano by od razu spróbować upiec to jabłkowe cudeńko. I znów moją dietę licho weźmie- a w zasadzie strudel weżmie :) Ciekawostki cebulowo czosnkowe warte zapamiętania. W dobie gdy większośc bakcyli opiera się antybiotykom może natura sama zwalczy zapobiegając chorobom w ten sposób. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulcia, nie tylko Twoją dietę:)) Nie wiem jak mi się uda zrzucić do lata parę kilo, przy apetytach i zachciankach mojej rodziny... to trudne.
      U nas cebulowa aromaterapia się sprawdza.

      PA!

      Usuń
  12. Przepis na strudel na pewno wykorzystam :))) Wygląda bardzo kusząco!!! A czosnek i cebulę uwielbiam :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego weekendu:) U nas zrobiło się biało i bajkowo.

      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Nie miałam pojęcia o tym sposobie - rozstawiania cebuli po kątach :))) I że przekrojona pozostawiona na wierzchu się nie nadaje do użycia :))) Dzięki za ciekawą i pożyteczną informację:))) Ciacho muszę wypróbować :) Wygląda mmmmmmm..... pysznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj! Będzie Wam smakować:)

      Usuń
  14. Czy przepis na ciacho można kopiować?????Proszę ,proszę.:)))
    Kaj07

    OdpowiedzUsuń
  15. To ciasto mojego dzieciństwa, zawsze będę kojarzyć je z moja mama :) wykorzystam przepis:) pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i ciepłe słowo.
Tomaszowa :)