19.11.2010

Puszka po mojemu




Podczas sezonowej czystki w szafkach natrafiłam na kilka puszek po maślanych ciasteczkach. W ciągu roku uzbierało ich się kilka. Mogę więc poświęcić jedną z nich i ozdobić po swojemu.
Będą potrzebne:
1. Puszka metalowa
2. Farba do metalu Hammerite - biała, półmat
3. Gąbka do nakładania farby
4. Serwetki do ozdobienia
5. Klej do decoupage
6. Lakier ochronny do decoupage
Ponadto przyda się rozcieńczalnik uniwersalny do umycia gąbki, drobnoziarnisty papier ścierny do zmatowienia puszki oraz pędzle do kleju i lakieru (zapomniałam umieścić je na zdjęciu poniżej ).





Sprzęt zgromadzony więc możemy przystąpić do pracy. Zmatowioną wcześniej puszkę pokrywamy dwukrotnie białą farbą. Za każdym razem musi ona dobrze wyschnąć. Tak więc farba schnie, a my przygotowujemy serwetkową dekorację. Pamiętamy, aby oddzielić i usunąć dwie warstwy serwetki. Zostaje tylko ta z nadrukiem.




Smarujemy niewielką ilością kleju górną część pokrywki, umieszczamy wyciętą w kształcie koła serwetkę z drobiem i pędzlujemy klejem od środka na zewnątrz. Następnie przyklejamy przygotowane cienkie paski na boczną krawędź wieczka, a potem ozdabiamy dolną część puszki. Wymaga to trochę cierpliwości. Zaczynamy od dołu: szeroki pasek w kratkę, a potem pasek w serduszka. Po wyschnięciu pokrywamy puszkę lakierem ochronnym. Powtarzamy tę czynność kilkakrotnie pamiętając, aby każda kolejna warstwa lakieru dobrze wyschła. I gotowe:)





Dla lepszego zabezpieczenia postanowiłam pomalować puszkę jedną warstwą lakieru poliuretanowego, matowego. Nie jest to jednak konieczne.
W ten oto sposób mamy "nową" puszkę. Możemy w niej trzymać ciastka, przybory do szycia, guziki lub inne skarby. Miłego weekendu :)





7 komentarzy:

  1. Wiesz,że jestem właśnie w trakcie robienia "kogucianej serii z tym samym motywem, tyle, że z papieru a nie z serwetki? ;-)) Ta parka tak utkwiła mi w pamięci nie mogłam o niej przestać myśleć. Motywy wycięłam i czekają na parapecie, tak, że za niedługo też się pochwalę (dojrzewam;-)) A pudełeczko prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna puszka! Arcydzieło. I do tego moje ulubione czerwone kolory:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam ciepło tomaszową żonę ;) Dziękuję pięknie za odwiedziny u mnie i miłe komentarze. Baaaardzo przytulnie u Ciebie, będę z przyjemnością zaglądać. Puszka rewelacyjna! Wspaniale, że tak wszystko przystępnie opisałaś. Miłego dnia życzę - Daria

    OdpowiedzUsuń
  4. Your tin turned out beautifully! The colors are so cheerful!
    Thanks for your sweet comment on my blog!
    Have a wonderful weekend!
    ~ Jo from the U.S.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję za miłe słowa:)
    Thank you!

    OdpowiedzUsuń
  6. O ja! ależ sliczna puszka, urzekła mnie od pierwszego wejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też w ten sposób postępuję z wszelakimi pudełeczkami i puszkami. Z tym, że niestety po takiej "przeróbce" moje się nie zamykają, ponieważ warstwa farby, kleju i lakieru zniekształca proporcje między pudełkiem a wieczkiem:(
    Nie mniej jednak schowek na biżuterię mam jak się patrzy!:)
    Twoja puszka bardzo gustowna - gratuluję!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i ciepłe słowo.
Tomaszowa :)