24.03.2019

Weekendowa mieszanka








Dwa - piękne, słoneczne dni minęły w zawrotnym tempie. 
Cudowna pogoda nie pozwalała na domowe lenistwo.
Spacer za miastem to obowiązkowy punkt weekendowego planu.
Oczywiście z Tośką...
ciekawą świata małą istotką, 
radośnie witającą każdą napotkaną osobę i psa.













Weekend w Tomaszowej Chacie
to również czas na rodzinne śniadanie, 
takie bez pośpiechu,
koniecznie z domowym chlebem.
Przepis znajdziecie u Beaty,






To też chwila tylko dla siebie.
Wykorzystałam ją na zrobienie wiosennego wianka.

Prosty, naturalny i minimalistyczny.
Wykonany z łodyg dzikiego wina,
które przycięłam w ogrodzie.
Niewielką jego ozdobą są gałązki wierzby
 z delikatnymi, młodymi listkami
oraz
bazie przyniesione ze spaceru.
Na Wielkanoc wystarczy dodać świąteczny drobiazg
i dekoracja gotowa.


Miłego tygodnia! PA!
















15.03.2019

DIY - lampa z kosza



Od dłuższego czasu myślałam o zmianie lamp w jadalni. 
Podobały mi się plecione piękności znalezione w necie, 
ale były:
albo bardzo drogie albo nieosiągalne w Polsce. 




                                                                                                    źródło: Pinterest



Podczas poszukiwań natknęłam się na 
filmik instruktażowy Kasi z  5.pokój
Postanowiłam więc, że wymarzone lampy zrobię sobie sama.

Pozostało tylko znaleźć odpowiednie kosze.
Po długich internetowych poszukiwaniach 
zakupiłam na allegro dwa różne egzemplarze. 
Musiałam sprawdzić, który kosz najbardziej się nada do naszego wnętrza.
Decyzję podjęliśmy rodzinnie. 
Liczył się wygląd powstałej lampy, dopasowanie do wnętrza
 oraz, najważniejsze dla nas... światło.








W sklepie kupiłam gotowy biały kabel z oprawką i rozetą sufitową za 15,-.
Cały przebieg pracy możecie zobaczyć na wspomnianym wyżej filmiku Kasi
albo zerknąć na poniższe fotki znalezione na Pinterest.




ikea.com



                                                                       źródło: Pinterest


                                                                  źródło: Pinterest



A tak wyglądają nasze lampy nad stołem jadalnym... za niewielkie pieniądze:)
Kupiliśmy do nich żarówki i pilota, 
dzięki którym można regulować "temperaturę" i nasycenie światła.
Bardzo praktyczny zakup, polecam.

P.S.
Drugi kosz (ten kwadratowy) wykorzystałam w sypialni na pledy i poduszki.

Słonecznego weekendu! PA!















11.03.2019






Wczorajszy, niedzielny obiad pachniał wiosną.
Przyniesione do domu gałązki mirabelki zakwitły i zapachniały.
Urocze chwile...
rodzinka zebrana przy stole, śmiech i rozmowy.
I choć za oknem marzec pokazywał swoje humory,
dom wypełniało rodzinne ciepło
i cudowny zapach wiosny.











Przy okazji mogę pochwalić się moimi ostatnimi zdobyczami za
 G R O S Z E !!!
Mowa o mosiężnych świecznikach.
Staranne wyczyszczenie odsłoniło ich piękno.

Miłego tygodnia!