04.01.2020









Nowy rok! 
Może początek czegoś nowego,
może nowe plany i wyzwania,
może czas na zmiany...
Zobaczymy! 
Już nie sporządzam harmonogramu bo życie ma własny:)

A w Tomaszowej Chacie intensywne poświąteczne porządki
czyli właściwy moment chowania ozdób.
Małe zmiany w otoczeniu poprawiają nastrój i cieszą oko.
Zostają z nami dekoracje zimowe
oraz obowiązkowo 
zielone i leśne akcenty.













Zima to u nas czas poszukiwania 
ciekawych umilaczy wolnego czasu
czyli nowe hobby mile widziane.
Oczywiście gry i łamigłówki w gronie tomaszowym
to zawsze sprawdzony sposób
na weekendowe popołudnia.
Ostatnio świetnie bawiliśmy się
podczas oglądania starych rodzinnych filmów.
Był duży ekran, wiekowy i terkoczący projektor
oraz szpule taśm filmowych.
Temat główny: dzieciństwo mojego M.
Cudownie spędzony czas i super zabawa!
A ile śmiechu...

To również dobry czas na porządkowanie fotek
i wesołe wakacyjne wspominki.
Domowe ciacho wraz z pyszną, pachnącą herbatą
są pozycją obowiązkową podczas oglądania.
Wakacyjne fotki autorstwa córki.
























10 komentarzy:

  1. Draga mea,
    Ganduri si proiecte minunate pentru urmatoarele zilele de iarna!
    Minunat decor cu tema padure ai mai lasat pentru aceasta perioada. Molidul este incantator!
    Calde imbratisari, Mia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello:)

      Thank you Mia!
      We live by the lake, we love the forest and its inhabitants.
      We like elements of nature at home because glamor style does not suit us.

      Calde imbratisari!
      Tomaszowa

      Usuń
  2. Przecudne, niezwykle klimatyczne migawki z Waszego domu. Z ogromną przyjemnością je obejrzałam :D
    U mnie świąteczne dekoracje, łącznie z choinką, stoją do 2 lutego, przez cały miesiąc się nimi cieszymy, więc jeszcze sporo przed nami :)
    Fajnie spędzacie wspólny czas, rodzinnie i ciepło <3
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo szczęścia w Nowym Roku Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Agness!

      Dzięki za miłe słowa.
      My nie mamy choinki ale duży badyl z lampkami, który ozdabia wnętrze domu cały rok. Dzieciaki są dorosłe a wnuków jeszcze nie ma, ale gdy się pojawią to choinka pewnie znowu pojawi się na święta.
      Lampki na ogrodowej wierzbie zostawiamy aż do wiosny, do pojawienia się liści. Palą się co wieczór. Potem je demontuję bo wierzba jest regularnie przycinana aż do początków zimy. Po ostatniej przycince znowu je zawieszam. Mimo upierdliwości robię to bo nasza przewieszona przez płot wierzba w kształcie parasolki fajnie wygląda. Rośnie obok furtki tworząc naturalny, wysunięty, migoczący światełkami
      daszek.

      Pozdrawiam noworocznie!
      Tomaszowa

      Usuń
  3. Ach jak pięknie! :) Sielsko i anielsko - bardzo mi się podoba taki klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie u Was :) Niezmiennie się zachwycam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lewciu kochana,
      ściskam i buziaki przesyłam ze słonecznego Poznania!

      Usuń
  5. Słodka ta krowa. Śliczne zdjęcia. Uwielbiam te twoje klimaty Kasiulku. Cieszę się że fajnie spedziliscie czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Kasiu,
      Faktycznie, tatrzańska krowa okazała się wdzięczną i bardzo fotogeniczną modelką:)
      Pogodę mieliśmy wtedy fajną, doskonałą na łażenie po szlakach, ale nie wszędzie mogliśmy wejść z naszą Tośką.

      Pozdrawiam ze słonecznego Poznania!

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i ciepłe słowo.
Tomaszowa :)