11.12.2010

Muzyczny początek weekendu i... znowu ciacho:)



     ***** Zanim rozwinę dzisiejszy temat, chciałabym powiedzieć dwa słowa: Dziękuję bardzo!!!
Dziękuję za odwiedziny na blogu, za chęć "wysłuchiwania" mojego gadania i za pozostawienie pięknego prezentu jakim są Wasze miłe słowa. *****

Początek weekendu dla mieszkańców Tomaszowej Chaty był muzyczny i bardzo, bardzo głośny. Oczywiście nasi milusińscy, czyli pies i papugi, nie byli narażeni na taką dawkę decybeli a poza tym lubią zupełnie inną muzykę. Muzyczne granie zagościło w liceum naszej córci. Był to koncert charytatywny, który organizowany jest co roku przed świętami a dochód przeznaczany na pomoc potrzebującym dzieciom. Jak zawsze musieliśmy tam być bo: cel zbożny i lubimy uczestniczyć w ważnych chwilach naszych latorośli. Dumni z nas rodziciele, bo córcia zaprojektowała bilety i z zaangażowaniem brała udział w przygotowywaniu tej imprezy. Na koncercie można było usłyszeć muzykę młodzieżową, taką mocną w dźwiękach i tekstach oraz co nam najbardziej odpowiadało muzykę bluesową graną przez naszych równolatków. Wszyscy świetnie się bawili przez cały czas imprezy.
Do domu wróciliśmy po północy, zadowoleni i...trochę ogłuszeni - przynajmniej mąż i ja. Mam zdarte struny głosowe i prawdopodobnie podwyższone ciśnienie bo czynnie uczestniczyłam w całym koncercie. A co tam :))) Myślę, że impreza się udała.



W tytule dzisiejszych pogaduszek mowa o czymś na ząbek. Proszę bardzo!
Biszkopt z jabłkiem - ciasto szybkie, proste i smaczne. Nadaje się do spożycia dla dzieciaczków bo bez proszku do pieczenia i tłuszczu. Można użyć musu jabłkowego własnej produkcji lub kupnego. Moim zdaniem lepsze są jabłka prażone z cukrem.

                                                   PRZEPIS
                                        
                                              6          jajek
                                              18dag  cukru
                                              18dag  mąki
                                              1op.    cukru waniliowego
                                                       ******
                                              słoik musu albo jablka prażone z cukrem
                                              200-250ml  kremówki
                                              3 kostki czekolady


Białka ubijamy na sztywną masę wraz z cukrem i cukrem waniliowym. Potem (ciągle ubijając) dodajemy po jednym żółtku. Dalej, również stopniowo, dokładamy mąkę - najlepiej przesianą. Ciasto dzielimy na dwie części. Pierwszą wkładamy do foremki wyłożonej pergaminem i do pieca. Pieczemy w 200st. przez 10-12min. Użyłam tu okrągłej blachy 26cm średnicy. Tak samo postępujemy z drugą częścią ciasta. Kiedy wypiek ostygnie każdy krążek można zwilżyć sokiem jabłkowym lub pomarańczowym ale nie trzeba. Ubijamy kremówkę. Powierzchnię biszkoptu stykającą się z musem smarujemy bardzo cienką warstwą ubitej śmietany (widać na zdjęciu). Resztę kremówki wykorzystujemy do dekoracji zewnętrznej. Czyli na talerzu mamy: biszkopt posmarowany śmietaną, potem mus i znowu biszkopt posmarowany kremówką. Nie dajemy zbyt dużo musu bo będzie wychodzić bokami. Całość smarujemy resztą śmietany,  posypujemy startą czekoladą. i umieszczamy w lodówce lub w chłodnym miejscu.
Najlepiej zrobić ciasto dzień wcześniej - przegryzie się:)
Ten przepis to świetna baza dla innych kombinacji. Latem piekę biszkopt z połowy przepisu, smaruję kremówką, wykładam owocami np.truskawkami lub malinami i pokrywam galaretką. Zimowa wersja jest z mandarynkami albo ananasami. Robię też wersję ciemną. Z wymaganej ilości mąki odkładam 3 łyżki a w to miejsce daję 3 łyżki kakao (pełen przepis). Ilość kombinacji zależy od Was i stopnia szaleństwa kulinarnego:))
O rany, czy komuś udało się dotrzeć do końca tej notki??? Przepraszam za jej długość i dzięki za wytrwałość.
Pozdrawiam !





6 komentarzy:

  1. Apetycznie i kalorycznie tu u Ciebie! czyli tak,jak lubię!:)
    Dziękuję za odwiedziny w moim Białym Kredensie!
    :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. A tutaj znowu słodkości i piękne zdjęcia:-) Pozdrawiam cieplutko i cały czas podglądam;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja nie byłam dawno na żadnym koncercie, muszę to nadrobić :) i znowu Tomaszowo kusisz, oj kusisz!
    ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślinka mi poleciała na ten Twój biszkopcik z jabłuszkiem.Zdjęcia piękne;-)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczne ciasto, bo proste, bezpretensjonalne i dające się zmodyfikować - lubię takie rzeczy :)
    Podobny przepis mam od cioci, ale bez tej ostatniej warstwy śmietany, Wypróbuję więc przy okazji "Z".
    Córcię Twoją pozdrawiam belferskim "cześć młodzieży", jako zwolenniczka wszelkich szalonych szkolnych akcji na rzecz, i mocnego przy nich brzmienia. Może opiszę jakąś na moim blogu, a i dźwiękami uraczę. Nasza aula drży tak,że po której z nich w gabinecie pani Dyrektor zarysowały się ściany :))
    Pomysł,żeby na koncert ściągnąć też rodziców - świetny!!! (Podziw dla tych, co z dziećmi działają i potrafią się bawić - ogromny) Odgapię :))

    Pozdrawiam - lewkonia

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko fajnie, smacznie, tylko kiedy ja znajdę czas żeby upiec:( albo wiem, wpraszam się na to pyszne ciasto i kawkę:))

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i ciepłe słowo.
Tomaszowa :)