12.03.2013

Zielonego zaklinania... ciąg dalszy:)




Wiosny ciągle nie widać, a wokół zima harcuje na całego.
Gdzie podział się kos, który jeszcze kilka dni temu gwizdał swoje urocze serenady?!
Gdzie ulotnił się zapach przedwiośnia, który delikatnie pieścił me zmysły?! Gdzie... ??? :((
Zielonego! Więcej zielonego mi trzeba... w jego otoczeniu świat staje się bardziej radosny,
kolorowy i zdecydowanie... bardziej wiosenny.
Dziś, zielonego zaklinania ciąg dalszy czyli dwie nowe, bardzo zielone poduchy na fotele.
Będą idealnie pasować na taras, gdy wreszcie zima opuści nas na dobre.
Teraz rozweselają wnętrze Tomaszowej Chaty i poprawiają nam humor.
Jak zwykle, na zdjęciu zieleń wyszła inna niż w rzeczywistości. W oryginale poduszki mają
intensywniejsze barwy. W przypadku poduszek lubię wersję typu 2w1 czyli jedna poducha -
dwie możliwości. Tak jest ciekawiej:):)
Powstały w poniedziałkowe popołudnie, każda z jednego kawałka bawełny, zakupionego TUTAJ.
Wersja nr 1 czyli  strona pierwsza wygląda tak:




A to strona druga poduszki - wersja nr 2 - z trzema dużymi, białymi guzikami.




Jako wiosenny dodatek... tak dla poprawienia humoru... proponuję baaaardzo słodki deser:
bezę z czarną porzeczką, z dodatkiem bitej śmietany oraz z prażonymi orzechami i migdałami.
Inną, równie smaczną wersję znajdziecie TUTAJ.




Pycha! Spróbowałam... odrobinę... tylko!!!!
Informuję (przy okazji), że cały czas trzymam się swojego postanowienia - bez mięsa, wędliny,
chleba, cukru...itd. I nadal brak MIGRENY!!!!!!!!
Waga też idzie w DÓŁ!!!!!!!! :):):):):):)
Do miłego...pa!



31 komentarzy:

  1. Poduchy bardzo wiosenne i mam nadzieję, że już niedługo będziesz mogła je wyłożyć na taras:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję. Na szczęście to już marzec, więc szansa na pierwsze biesiadowanie na słonecznym tarasie coraz większa:)
      Dzięki za odwiedziny!

      pozdr

      Usuń
  2. co za kolory u ciebie podusie aż milo patrzeć ożywiają i energetyzują. co do postanowień podziwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kolory urzekły mnie od samego początku. Wprowadzają dobrą energię do wnętrza i wiosenną radość.
      Dzięki za wsparcie:)

      pozdr

      Usuń
  3. Ja Ci dam bezę !!!:/ Oczywiście do siebie mówię :)))
    A z wiosną wyjdzie na to,że w końcu ją sama do P. przywiozę.
    5,6.7.04 jestem na olimpiadzie J.N. Może w sobotę będzie chwilka na herbatkę w rynku?:)Ciągle zapominam,że miałam napisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, już się cieszę na spotkanie:):) Koniecznie napisz lub zadzwoń, uzgodnimy szczegóły. Chwilka na kawę musi się znaleźć!!!!!

      PA!

      Usuń
  4. Zaklinaj, zaklinaj.... mnie się właśnie rozwaliły zimowe buty i już miałam nadzieję, że przeskoczę w coś lżejszego... a tu klops. Kupić teraz zimowe buty ciężko, a chodzić po mrozie i śniegu w wiosennych.... brrrrr.

    Śliczna ta kwiecista poducha :))


    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam Renatko, że tkanina wzbudzi Twoje zainteresowanie. Można śmiało powiedzieć, że jesteś uzależniona od tkanin i zawsze wypatrzysz coś ładnego:):)
      A co do butów... może warto kupić je jeszcze teraz, gdy są tak duże obniżki... przydadzą się na przyszłoroczną zimę.

      PA!

      Usuń
  5. Cudna podusia kolorowa,Unas wczoeaj wiosna dzisiaj znow zima ale ja nie narzekam bo zime kocham.
    Przepysznie wyglada ta beza,dziekuje za przepis.Duzo slonca,wytrwalosci i usmiechu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu za wsparcie w moich migrenowych zmaganiach. Jeszcze trochę a mięso i słodycze nie będą mi zupełnie smakować.

      Dużo słońca:)

      Usuń
  6. Piękne szycie! I ja czekam na wiosnę - ogromnie, bo ta zima dała mi się we znaki. I wiesz, też miewam migreny - takie na maksa na szczęście żadko, ale nawet teraz pobolewa mnie głowa... Muszę wypróbowac Twój sposób.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mia, spróbuj, może pozbędziesz się migren. Ja już 4 tygodnie cieszę się brakiem bólu.
      Trzymam kciuki!

      pozdr

      Usuń
  7. o matko moja na 100% bym się nie oparła takiej pyszności, mniam :)))
    podusia śliczna!!
    kochana u mnie zimy nie ma, mimo że w górach mieszkam.
    PS kos u mnie trele wyśpiewuje :)
    buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to szczęściara z Ciebie! Pewnie to ten mój kos tam tak wyśpiewuje:):):)
      I... nie opieraj się tylko zajadaj pyszny deser, smacznego!

      PA:)

      Usuń
  8. Gratulacje trzymania się postanowienia :)
    Cieszę się, że migrena nie zaatakowała i oby tak zostało jak najdłużej!!! :)
    przy okazji raz jeszcze dzięki za mobilizację dietową :) trzeci tydzień u mnie leci już :)

    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa Kinia: "oby tak zostało"!!!!!!
      U mnie 4 tydzień:) I jest OK!!!!!

      PA!

      Usuń
  9. Pozazdrościć utraty wagi...

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczna podusia. Uwielbiam bezę, więc pewnie pożarłabym w całości, a Ty...odrobinkę. Podziwiam silną wolę. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Milena:) Twoja pochwała dodaje sił!!!!

      pozdr

      Usuń
  11. no pięknie wyszła ta poducha :) i materiał w rzeczywistości faktycznie inaczej wygląda bo miałam okazję widzieć ;)
    ale tą bęzą to dałaś czadu ;)
    cmoki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no dałam czadu!!!!:) I dziobnęłam tylko troszeczkę:))))

      PA, ciociu!

      Usuń
  12. zazdroszczę samozaparcia z jedzonkiem:))))...i jeszcze ta beza:)))))oj zaklinaj te wiosnę ..zaklinaj:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qrko... mów do mnie jeszcze! Od razu mam większy power:):):)

      pozdr

      Usuń
  13. Fantastycznie,że masz tyle silnej woli i że dieta przynosi tyle korzyści! Kocham stokrotki, wnoszą tyle wiosny do domu. Ostatnio też zaklinam wiosnę szyciem poduszek. Nawet nauczyłam się wyszywać dziurki ;-) Dzięki za namiar na sklepik! Jestem pod wrażeniem serwetkowej dekoracji okiennej z poprzedniego posta. No i gratuluję trafienia do Klubu kobiet z pasją! W pełni zasłużyłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle tego "tyle",ale piszę z telefonu i ciężko się pisze...

      Usuń
    2. Super! To jest nas więcej, czarownic:)))) To zaklinanie chyba działa, bo u nas dzisiaj piękne słońce, wspaniała pogoda.
      Moje dziurki nie nadają się do publicznej prezentacji. Poczekam na lepszą maszynę z opcją automatycznego szycia dziurek:):)
      Dziękuję za gratulacje!

      pozdr

      Usuń
  14. oj same cuda u Ciebie!!!!
    A ja widziałam Cię dzisiaj w MM!!!
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  15. Super podusie, na tarasie będą wyglądały cudnie.
    Beza prezentuje się smakowicie :)
    Widziałam Cię kobietko w MM.
    Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i ciepłe słowo.
Tomaszowa :)