10.09.2014



Gdy w powietrzu czuć zapach jesieni, krew zaczyna mi szybciej krążyć:)
Mam problemy ze snem, bo nagromadzone myśli nie pozwalają zasnąć. Już tak mam,
że lato mnie rozleniwia a jesień pobudza do kreatywnego działania. Myślę, że w ciepłe,
słoneczne dni nikt nie ma ochoty siedzieć przy maszynie do szycia czy dziergać na szydełku.
Końcówka lata i zmiany w przyrodzie pobudzają do działania ale w zupełnie inny sposób.

Ze spacerów przynoszę zielsko zebrane na łące, zmieniam dekoracje w domowych kątach,
a w mojej torebce pojawiają się włóczka i szydełko.
Zrobiłam już pierwszy jesienny wianek o średnicy ok. 60 cm. Ozdobiłam go liśćmi wyciętymi
z gazety pomalowanymi farbkami wodnymi oraz szydełkową sową.
Skończyłam też kolejną poduszkę na sofę lub fotel.







13 komentarzy:

  1. To takt , lato rozleniwia umysł i ciało. Dekoracje jesienne pięknie wpisały się w biel i szarość w salonie, pozdrawiam kolorowo

    OdpowiedzUsuń
  2. Sówka przepiękna, chyba też zacznę szydełkować. A jesienią ciągnie mnie do szycia wszelakiego, zapraszam do mnie na cieplutkie patchworki.

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi brak czasu na dziubdzianie takich rzeczy, tak mi ucieka dzień po dniu we wrześniu, energia gdzieś wyparowała, a tyle pomysłów się rodzi w głowie :)))) no ale ledwo sobie odsapnę po lekcjach i zerknę w ekran jakiś chwilę, już mnie zrywa myśl: do roboty, książki czekają!)A tak było fajnie co dzień móc sobie w domu i wokół domu latem coś pomajstrować:)))
    Pozdrowienia z południa
    Lewkonia

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny wianek ,sówka jest urocza :)
    pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. zrobiłaś przepiękną poduchę i jak świetnie się wkomponowała w Twój salon!

    jesienne aranżacje świetne.

    pozdrowienia dla Tomaszowej i buziaki w zestawie cmok cmok cmok*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na odwrót, tylko latem mam czas. Działać chciałabym jednak cały rok.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba i wianek i szydełkowa podusia...ja też całe lato i nawet część wiosny nie dziergałam ale chyba teraz przyszedł cza aby znów zacząć ;-). Pozdrawiam....aaa dla mnie jesień to raczej czas wyciszenia, a to wiosna i lato pobudzają do działania ;_)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekny ten wianek! I ta poducha. w ogóle u Ciebie tak ciepło, przytulnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę przyznać,że i mnie jesień bardziej nastraja do robótek wszelakich:))))piękne dekoracje pojawiaja sie u ciebie w domku:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne dekoracje! Też mnie nosi i chętnie bym w domku pozmieniała dekoracje, ale zaczęła się szkoła i z czasem krucho. Liczę, że jak się wdrożę to troszkę czasu na dłubanki się znajdzie:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna ta podusia, a pomysłów na jesienno-zimowe wieczory też u mnie pełno. Chyba już tak mamy;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. ooooo mam to samo. Spać nie mogę, dziergam po nocach, szyję, czytam a potem rano ola Boga do pracy wstać nie mogę :o a tu trzeba jeszcze moje dzieci do przedszkola ...
    sówka i poducha obłęd :) cudne
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Wianek genialny. Cieszę się, że tu zaglądam bo miejsce to pełne jest inspiracji- uściski dla sowy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i ciepłe słowo.
Tomaszowa :)