08.05.2015

Dom bzem przystrojony...





... ukwiecony, przepełniony, wypachniony.
Tak jest co roku o tej porze. Przynoszę do domu całe naręcze bzu z ogrodu moich rodziców.
Jeszcze czekam na biały bo to późna odmiana. Gałęzie uginają się pod ciężarem kwiecia,
a sąsiedzi cieszą się z pachnącego podarunku... ja również:)))




I jeszcze moja ulubiona, urocza  sztuczna pelargonia z Ikea. Może w przyszłym tygodniu pojawi
się wreszcie prawdziwa. Nadszedł czas by wyruszyć na giełdę kwiatową, czas by wypełnić kwieciem nasz taras.
Miłego weekendu!


                                   Tomaszowa 






26.04.2015

Weekendowo...




Cudowna pogoda, wesołe trele kosa, pyszności na stole i zgrane towarzystwo... nasz weekend :))
Temperatura w sam raz na tarasowe biesiadowanie. I nic nie szkodzi, że taras jeszcze
w uśpieniu... bo kwiaty pojawiają się dopiero w maju. Za to moje tegoroczne cebulkowce
zachwycają barwami i koniecznie musiały pojawić się na stole... razem z pysznymi dodatkami
do kawy.








Wiosenne wnętrze naszego domostwa wypełniły marynistyczne niebieskości.
Pasiaste poduchy (na pewno rozpoznacie skąd) ozdobiłam gwiazdami ze starych jeansów.
I zupełnie bezwiednie wybrałam też, na ten weekend, lakier do paznokci... w dżinsowym kolorze...
nawet moje codzienne tabletki mają taką barwę :)
Bardzo udany weekend ! Szkoda, że właśnie się kończy...







19.04.2015





Piękna słoneczna niedziela i początek sezonu żeglarskiego nad naszym jeziorem.
A w Tomaszowej Chacie pojawiły się nowe barwy. Właściwie, żeglarskie akcenty królują
u nas przez cały rok. Modele żaglowców (a trochę ich jest) i grające na tarasie wielkie muszle
- to najważniejsze i wszechobecne elementy tego wystroju.
W tym roku dodałam jeszcze poduchy w odpowiednim kolorze i zmieniłam wianek na okapie.
W poniedziałek dojadą pasiaste poduchy (z h&m) stając się dopełnieniem obraz  naszego wnętrza.

Wianek...
Lubię wykorzystywać to co mam akurat w domowym magazynie czyli znany już Wam
wieniec z łodyg winorośli (wygląda jak moczony w słonej wodzie) i zapas muszli wszelkiej
maści (mam do nich słabość). Potem wystarczy ułożyć kompozycję według własnych upodobań, popracować z pistoletem klejowym i dekoracja w marynistycznym stylu G O T O W A :))))








To również okres cudownie kwitnących magnolii. Od mamy dostałam kilka gałązek
i cieszę nimi oko:) Zachwyca mnie każdy etap ich rozwoju.
A jak Wy spędzacie dzisiejszą niedzielę? Może jakiś pomysł... chętnie się dowiem:)
PA!