10.09.2014



Gdy w powietrzu czuć zapach jesieni, krew zaczyna mi szybciej krążyć:)
Mam problemy ze snem, bo nagromadzone myśli nie pozwalają zasnąć. Już tak mam,
że lato mnie rozleniwia a jesień pobudza do kreatywnego działania. Myślę, że w ciepłe,
słoneczne dni nikt nie ma ochoty siedzieć przy maszynie do szycia czy dziergać na szydełku.
Końcówka lata i zmiany w przyrodzie pobudzają do działania ale w zupełnie inny sposób.

Ze spacerów przynoszę zielsko zebrane na łące, zmieniam dekoracje w domowych kątach,
a w mojej torebce pojawiają się włóczka i szydełko.
Zrobiłam już pierwszy jesienny wianek o średnicy ok. 60 cm. Ozdobiłam go liśćmi wyciętymi
z gazety pomalowanymi farbkami wodnymi oraz szydełkową sową.
Skończyłam też kolejną poduszkę na sofę lub fotel.







20.08.2014

Jesienne przymiarki...



... czyli kampania Massimo Dutti jesień - zima 2014/2015fot. Mario Testino
Piękna i stonowana kolekcja wypełniona szarościami, brązami, beżami pomieszanymi 
z karmelem, ciekawą zielenią i wiśnią. 
To co lubię... ponadczasowa klasyka w eleganckim wydaniu... oraz wygoda.
Bardzo rzadko zaglądam na modowe stronki, ale tę kolekcję obejrzałam z przyjemnością.
Mam ochotę pobiec do rodziców i przetrząsnąć ich szafę a szczególnie mojego ojca.
Pamiętam, że będąc w liceum podkradałam jego swetry i golfy (podobne do tych na fotkach),
które spinałam skórzanym pasem a zbyt długie rękawy po prostu podwijałam.
O męża szafie mogę zapomnieć... gdy ktoś ma ponad 190 wzrostu i niską żonę... może
spać spokojnie:))
Uwielbiam golfy, wełniane marynarki i mięsiste szale. Do tego wygodne botki, pojemna torba,
miękkie rękawiczki i pełnia szczęścia gotowa... czyli mój wymarzony jesienny strój.
Zapowiada się piękna jesień tego roku!!!! Jak myślicie?









                                                                                      źródło: ELLE.pl


24.07.2014

Pełnia lata...




... zachwyca barwami, kusi smakami... wabi zapachami... a ja ulegam bez sprzeciwu,
dopieszczam zmysły bez wyrzutów sumienia:)
Aparaty non stop ciężko pracują w terenie, trudno załapać się nawet na mały turystyczny automat.     
Dopiero dzisiaj udało mi się dopaść wolny egzemplarz i zrobić kilka fotek... mimo deszczu, 
mimo ponurej aury.





Zakochana para z sąsiedztwa złapana podczas miłosnej pogawędki... tak na szybko,
przez okno kuchenne i ukazana po dużym wykadrowaniu. Płot za domem to jej ulubione miejsce.









   Pa !
 Tomaszowa