17.11.2014



Właśnie rozpoczęła się moja szydełkowa pańszczyzna czyli wykańczanie narzuty do sypialni.
Etap, którego bardzo nie lubię... łączenie kwadratów. Wspomniane kształty wypełniły mój
wolny czas, miniony weekend i dom. Wreszcie zabrałam się za tę robótkę, ale bez entuzjazmu.
Ika, wiem co powiesz:)))))))
W internecie, na Pinterest znalazłam mnóstwo narzutowych inspiracji. Są piękne!
Najbardziej interesowały mnie duże kwadraty i narzuty w formie szydełkowego patchworku.






                                                                                                            źródło: Pinterest

A na koniec próbka mojej szydełkowej robótki i nasza biszkoptowa morda w tle:)
Miłego tygodnia !


26 komentarzy:

  1. Internetowe inspiracje świetne. A Twoja narzuta zapowiada się cudnie. Jestem pod wrażeniem ogromu pracy jaką wykonałaś, mi z szydełkiem jakoś nie po drodze.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem na półmetku i nie wiem jak dotrwam do końca:) Ćwiczę swoją cierpliwość.

      pozdrawiam

      Usuń
  2. Ale cuda na tych fotografiach! Zazdroszczę ogromnie kobietom utalentowanym manualnie ( ja tylko łańcuszek i półsłupki potrafię). I tej cierpliwości! Bo o nią w zasadzie wszystko się rozbija...
    Twoja narzuta będzie przecudna- idealnie dobrałaś kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych fotek jest w internecie o wiele więcej i faktycznie kobiety mają niesamowite talenty.
      Dziękuję Gi:)))

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. oj,bedzie piekny pled!!Na jesienna pogode w sam raz!
    Ta mordka w tle-zabojcza :-) ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tak było:))))
      A biszkoptowa morda pozdrawia!

      Usuń
  4. Ech Ty Zdolniacho...to ja najprostsze granny robię, bo innych nie kumam ;-). zazdroszczę talentu...sama popełniłam dotychczas jeden kocyk całkiem mały 140X190 i to była katorga chociaż początkowo zapowiadało się całkiem miło. Uściski dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Zeberko, mam nadzieję, że efekt końcowy wynagrodzi mi tę żmudną (teraz) robotę:)))

      PA!

      Usuń
  5. Oj zazdroszczę talentu i cierpliwości:)) Śliczne po prostu.
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak między nami: czuję się jak Chińczyk... powtarzam tę samą, mało kreatywną w tym momencie czynność :))))))) Zszywam kwadraty, jeden po drugim... i tyle :))))

      Miłego weekendu!

      Usuń
  6. Świetne kolorki, już nie mogę sie doczekać efektu końcowego. Nie chce poganiać, ale jestem tak ciekawa, że nie będziesz zwlekała z wykańczaniem...

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, Aniu, ja również nie mogę doczekać się końca:)))) Połowa roboty za mną.

      PA!

      Usuń
  7. Sama z chęcią widziałabym taka narzutę u siebie i to nie jedną.Brak mi jednak cierpliwości do tak dużej formy.Twoja zapowiada się wspaniale.Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją cierpliwość można by teraz oglądać tylko pod dużą lupą:))) Takie wykańczanie robótki nie dla mnie, ale... skoro powiedziało się "A" trzeba powiedzieć "B".

      PA!

      Usuń
  8. Narzuta zapowiada się niezwykłej urody.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiu podziwiam Cię za nieziemską cierpliwość przy tym- jak to się u nas godo-sztrykowaniu. Ja wysiadłam na etapie jednej strony poszewki na jaśka;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusi, jak miło Cię widzieć/słyszeć/czytać:))))

      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  10. Dzień dobry, cześć i czołem :) Zapraszam po "odbiór" nominacji do Liebster Blog Award http://czterykatyipiespiaty.blogspot.com/2014/11/nobel-zota-kaczka-nike-czyli-na.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Gi
      dziękuję za nominację, za tak miłe wyróżnienie mojego bloga! Czuję się zaszczycona, ale i zakłopotana, ponieważ nie uczestniczę w łańcuszkach. PRZEPRASZAM !!!!!!!!!
      Gratuluję Tobie i pozostałym dziewczynom!

      Wdzięczna i wzruszona
      Tomaszowa

      Usuń
  11. :) Powiem Ci w tajemnicy, że doszłam do wniosku, iż jest to w sumie olbrzymi kłopot. Ale poszłam za ciosem, oszołomiona wyróżnieniem. Pierwszy i ostatni raz. Żmudne czasowo to w sumie jest, więc rozumiem. Nie bądź zakłopotana, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie wykańczanie prac jest czynnością wykańczającą! Dlatego staram się na bieżąco wciągać końcówki nitek, zszywać i obcinać co się da. No i szczerze nie nawidzę krochmalenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. milej pracy zyczę w takim razie:)))biszkoptowa mordka przeurocza;))) czy to golden retriver? planujemy takiego zakupic, jak juz zamieszkamy w nowym domu;))kocham te psy;))pozdrawiam cieplo i dziekuje za odwiedzinki;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne inspiracje! Niemal wszystkie zachwycają i zachęcają, by znów chwycić za szydełko, zapomnieć jak niewdzięczna jest ostatnia faza (zszywanie) i jak ogromna satysfakcja, że się zrobiło własnymi rękami. Piękne wybrałaś kolory, takie jesienne i takie ... Twoje. I moje :))))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i ciepłe słowo.
Tomaszowa :)