23.01.2014

W domowym zaciszu...




... pojawiły się nowe dekoracje. 
Powstał kolejny wianek... bardzo prosty. Wykorzystałam wiklinowy podkład, zebrane 
podczas spaceru brzozowe gałązki i ptaszki w wesołych kolorach, które kupiłam w kwiaciarni.







Okap kuchenny również zmienił swoją świąteczną szatę... na typowo zimową 
 - kolejna fotka do okapowej kolekcji.
Razem z wiankiem tworzą komplet.
Wiem, wiem... znowu gałęzie i badyle... :)))))





Tu i ówdzie jeszcze coś błyszczy, świeci. Zostawiłam mini-lampki na sosnowym kiju :)) 
i srebrzyste śnieżynki-zawieszki, do których mam słabość... pasują do zimowego 
krajobrazu za oknem.
I jeszcze mały dodatek, eksponat z domowej kolekcji. 
Ach... mieć taki egzemplarz w garażu !





                       

25 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Kasiu,
      bardzo prosto, szybko i niedrogo a wszystkie elementy można wykorzystać powtórnie w innych dekoracjach:)))

      pozdr

      Usuń
  2. Okap jak zwykle mnie oczarował. Ten domek z brzozy rewelacyjnie się prezentuje, a wianek z ptaśkami dodaje uroku i ciepełka całości. Rzadko zazdroszczę komuś, ale ten okap i Ciebie- wspaniałą dekoratorkę- od razu bym porwała :) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że okap dzięki swojej wielkości, pozwala na wiele. Jestem z niego bardzo zadowolona bo doskonale wciąga opary, zdobi kuchnię oraz resztę domu.
      Dziękuję i pozdrawiam ze słonecznego Poznania:)

      Usuń
  3. Gdy za oknem biało i mróz dobrze jest zanurzyć się w domowym ciepełku, ogrzać dosłownie i w przenośni. U Ciebie jest tak przytulnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mira :))))))) uśmiecham się do Ciebie z daleka i ciepło pozdrawiam!

      Usuń
  4. Tomaszowo, Twój okap to istny teatr a którym dzieją się sceny związane z porami roku i wydarzeniami :) fajnie tak i nie nudno :)
    a ja już jestem naprawiona i w przyszłym tygodniu możemy {a nawet MUSIMY} się spotkać :)
    ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mówisz: MUSIMY :))) Do środy na pewno jestem zajęta. Napisz mi swoje wolne terminy.

      Buziaki!

      Usuń
  5. Niby drobiazgi, a jak wiele zmian potrafią wprowadzić! Piękna odmiana... a te ptaszki to tak skryte przed zimnem, czy może już oznaka nadchodzącej (kiedyś tam niebawem) wiosny? Pozdrawiam serdecznie i proszę o więcej takich ciepłych relacji - pięknie tam u Was jest... nie to co w burym mieście w którym przyszło mi zaklinać zimę... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, drobiazgi mogą wiele. I faktycznie... kolorowe ptaszki to wyraz tęsknoty za wiosną.

      pozdr

      Usuń
  6. Klimatyczne dekoracje:) Zrobiło mi sie ciepło na sercu. Zobaczyłam śnieg i mróz i palący się kominek i te twoje dekoracje. Skóra z owcy na podłogę i bajka prawdziwa. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Tobie i mnie się zrobiło miło:)))

      pozdr

      Usuń
  7. pięknie wszystko wygląda- inspirujesz mnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. W prostocie gałązek jest siła, również je lubię w dekoracjach.U mnie też zimowe
    dodatki nieśmiało mieszają się z wiosennymi. Za oknem -15 stopni, wiec co wiosenne cieszy. Serdecznie, cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... jak widzę doskonale rozumiesz moją miłość do wszelkich badyli:)) mają potencjał i w prostocie tkwi ich siła.

      Pozdrawiam słonecznie

      Usuń
  9. Rewelacja :) czarodziejsko przekształciłaś trochę patyków w bardzo stylowe dekoracje :)
    Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)) Patyki mają nieodparty urok, lubię wykorzystywać je w dekoracjach.

      pozdr

      Usuń
  10. Jesteś niesamowita - wspaniała aranżacja , super [ aż żal nie mam okapu] pozdrawiam dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      W przypadku braku dużego okapu można zrobić dekorację na parapecie lub szafce (np. typu bieliźniarka - wys. 150 cm). To kolejne miejsca, które chętnie ozdabiam.

      pozdr

      Usuń
  11. I ja kocham badyle :-) Twoje dekoracje idealnie wpisują się między zimę a wiosnę. Pięknie ożywiłaś wiklinowy wianek tymi gałązkami. Nabrał lekkości. A drewniany domek dla ptaszków i szyszki to wisienka na torcie!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ślicznie...uwielbiam takie klimatyczne wnętrza...a wianek jest zachwycający. Podziwiam!
    Dziękuję za odwiedziny na blogu i miłe słowo. Serdecznie pozdrawiam-Peninia♥♥♥
    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie! ja również wykorzystuję gałązki brzozowe do robienia wianków. Po dużych wiatrach jest ich wiele na podwórku. Tak się składa, że za płotem mam mini lasek brzozowo-sosnowy :) Bardzo mi się podoba też mini budka dla ptaszków :) Pozdrawiam i zapraszam na mój nowy blog ku-polechtaniu-duszy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj :). Okapowa metamorfoza urocza, ba! nawet bardzo :) . Jak zwykle miło u Ciebie Tomaszowa Kobieto :).Jakieś niezwykłe dobro bije z tych Twoich artykułów, domowe ciepło....
    Pozdrawiam cieplutko w te mrozy ;)
    Ola ze swojego świata

    OdpowiedzUsuń
  15. pięknie i bardzo ciepło u Ciebie i gościnnie:) aż chce się wpaść na gorącą czekoladę:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i ciepłe słowo.
Tomaszowa :)